1. Skip to Menu
  2. Skip to Content
  3. Skip to Footer

Pielgrzymka 2015

Tradycyjnie już, idąc ku końcowi rocznej formacji katechumenalnej, wyruszyliśmy 10 maja na pielgrzymkę. Pielgrzymka każda jest symbolem drogi życiowej. Pielgrzymka ma cel - naszym było sanktuarium Maryjne w Siekierkach. Życie nasze też ma cel - wszyscy zdążamy świadomie lub mniej świadomie do Domu Ojca.

Droga nasza wiodła przez sanktuarium w Myśliborzu, gdzie błogosławił nas w cudownym obrazie Jezus Miłosierny. Siostra Teresa oprowadziła nas po klasztorze i przybliżyła postać św. siostry Faustyny. Co więcej, spróbowała nawet "pokazać" nam dzieło Bożego Miłosierdzia, jak Bóg wychodzi w swoim Synu do grzesznika i jak jedna go z Sobą.

Celem naszej pielgrzymki było sanktuarium Matki Bożej Nadodrzańskiej Królowej Pokoju w Siekierkach. To tutaj uczestniczyliśmy w Eucharystii i powierzaliśmy przez ręce Maryi małe i wielkie nasze ludzkie sprawy...

"W sanktuarium Maryjnym chrześcijanin czuje się jak u siebie, bo jest u siebie..." - mówił ks. Lucjan. Tam gdzie Matka, tam dom, a Maryję dał nam Jezus za Matkę. I Ona jest cała dla nas.

W domu Matki usłyszeliśmy tego dnia Ewangelię wg św. Jana o rzeczy najważniejszej: o miłości. 

Jezus powiedział do swoich uczniów: 
„Jak Mnie umiłował Ojciec, tak i Ja was umiłowałem. Wytrwajcie w miłości mojej! Jeśli będziecie zachowywać moje przykazania, będziecie trwać w miłości mojej, tak jak Ja zachowałem przykazania Ojca mego i trwam w Jego miłości. 
To wam powiedziałem, aby radość moja w was była i aby radość wasza była pełna. 
To jest moje przykazanie, abyście się wzajemnie miłowali, tak jak Ja was umiłowałem. Nikt nie ma większej miłości od tej, gdy ktoś życie swoje oddaje za przyjaciół swoich. 
Wy jesteście przyjaciółmi moimi, jeżeli czynicie to, co wam przykazuję. Już was nie nazywani sługami, bo sługa nie wie, co czyni pan jego, ale nazwałem was przyjaciółmi, albowiem oznajmiłem wam wszystko, co usłyszałem od Ojca mego. 
Nie wyście Mnie wybrali, ale Ja was wybrałem i przeznaczyłem was na to, abyście szli i owoc przynosili i by owoc wasz trwał, aby wszystko dał wam Ojciec, o cokolwiek Go prosicie w imię moje. 
To wam przykazuję, abyście się wzajemnie miło wali”. (J 15,9-17) 

Ksiądz Lucjan w homilii wyjaśnił czym jest "trwanie w miłości Jezusa". Jest to m.in. pamięć o Bogu i Jego miłości! Bóg chce byśmy o Nim pamiętali! Pamięć rodzi też wdzięczność. Ile my codziennie dostajemy dobra od Boga!!!

Droga pielgrzymia była urozmaicona niespodziankami: wizytą krótką ale bardzo sympatyczną u rodziców ks. Lucjana, nawiedzeniem Chojny i zabytków chojneńskich... I zamurowało nas, kiedy weszliśmy w krzywy las (dosłownie!).

Zaplanowany grill w Łysogórkach przekształcił się w obiad niedzielny z pysznym rosołem przy stole w ciepłym domu państwa Teresy i Zdzisława, którym bardzo dziękujemy! Bogu dobremu dziękujemy za Wszystkich, dzięki którym doświadczyliśmy dobroci, troski, życzliwości!

Zdjęcia z pielgrzymki są do obejrzenia w zakładce multimedia-zdjęcia-pielgrzymka 2015.

(Oprac. i fot. A.S.)

baner-swiadectwa